Polaku, bądź mądry przed szkodą i… sporem
Abstrakt
Brakuje tylko podpisów? Za nami kilka miesięcy ciężkich negocjacji poprzedzonych due diligence – kompleksowym badaniem kondycji przedsiębiorstwa. W praktyce, to setki godzin spędzonych na rozmowach z klientem, kontrahentem, prawnikami drugiej strony. Dyskusje przebiegające w różnej atmosferze zwłaszcza, gdy pojawiały się niespodziewane problemy wymagające zweryfikowania stanowisk i przyjęcia przez obie strony kompromisów pozwalających „domknąć” transakcję. Właśnie. To te najtrudniejsze momenty, powinny skłonić do refleksji. Na stole leży pakiet umów, w których przewidzieliśmy długoletnią kooperację. Oczywiście zakładamy zgodną współpracę, ale… sprawdźmy, czy warto coś jeszcze dopisać. Początek konfliktu
bywa różny: powolny lub gwałtowny. Różne są też przyczyny. W sprawach związanych z własnością intelektualną źródeł sporów możemy poszukiwać w naruszeniach czyjegoś prawa wyłącznego (łac. ex delicto). Wówczas sięgamy do przepisów o rozstrzyganiu spraw w trybie postępowania spornego przed UPRP, albo do działu IV kodeksu postępowania cywilnego dedykowanego cywilnym roszczeniom w sprawach własności intelektualnej rozstrzyganym przez specjalnie w tym celu utworzone sądy. W szczególnych przypadkach naruszyciel - sprawca - może odpowiadać karnie. (...)